Baza wiedzy

Szkolenia

Rozmowa  Public Affairs & Lobbing

Siedem lat lobbingu w Polsce. Witold Michałek w rozmowie z MP

Marketing Polityczny, 20 maja 2013 r.

Niestety w Polsce lobbing kojarzony jest ciągle z aferami korupcyjnymi w stylu lobbysty Jacka Abramoffa (na zdjęciu)).
Niestety w Polsce lobbing kojarzony jest ciągle z aferami korupcyjnymi w stylu lobbysty Jacka Abramoffa (na zdjęciu).

Uświadamianie obywateli o znaczeniu lobbingu jest oczywiście konieczne i powinni zajmować się tym wszyscy zainteresowani ? tzn. aktywni przedstawiciele wszelkich lobbujących grup, także decydenci itp. Jednak największa rola przypada mediom, bo to one, poprzez kontekst w jakim informują społeczeństwo o lobbingu, kształtują jego postrzeganie.  Nie jestem tu jednak optymistą. Witold Michałek – ekspert Business Centre Club (BCC) w rozmowie z MP.

MP: Już od ponad siedmiu lat obowiązuje ustawa o działalności lobbingowej. Z założenia miała stworzyć podwaliny profesjonalnej działalności lobbingowej oraz ‚udomowić’ samo pojęcie lobbingu wśród obywateli. Jak Pan ocenia obowiązującą regulację? 

Witold Michałek: Obowiązująca od 7 lat ustawa o działalności lobbingowej jest bardzo eklektyczna ? znajdują się w niej rozdziały, które nie powinny tam się mieścić np. dot. wykazu prac legislacyjnych rządu, wysłuchań publicznych, etc. Jednocześnie ustawa ta w żaden sposób nie stworzyła podwalin profesjonalnej działalności lobbingowej. Wręcz przeciwnie ? jest jedną z głównych przyczyn (obok złych procedur legislacyjnych), dla których profesjonalny lobbing w Polsce nie rozwija się, a profesjonalni lobbyści prawie całkowicie ?zniknęli? z parlamentu oraz z oficjalnych kontaktów z organami rządu. Spowodowane jest to tym, iż tylko kontakt z tymi lobbystami, których ustawa definiuje jako ?profesjonalni? obłożony jest formalnymi restrykcjami. W szczególności dotyczy to wymogu prowadzenia (kuriozalnie sformułowanej) sprawozdawczości z kontaktów z ?profesjonalnymi lobbystami? obowiązującej urzędników i parlamentarzystów. Tak sformułowana sprawozdawczość naraża ich na biurokratyczną mitręgę oraz ryzyko oskarżenia przez politycznych i innych przeciwników oraz media o ?poddanie się wpływowi lobbystów?  – co w powszechnie panującej opinii uważane jest za dyskwalifikujące. Stąd z jednej strony urzędnicy i parlamentarzyści starają się jak mogą unikać kontaktu z ?profesjonalnymi? lobbystami, a z drugiej strony ? osoby zdefiniowane przez ustawę jako ?zawodowi lobbyści? widząc, że w kontaktach z decydentami są dyskryminowani w porównaniu ze wszystkimi innymi lobbystami (tzn. z ponad 95 proc. lobbujących ? tj. przedstawicielami najróżniejszych stowarzyszeń, związków zawodowych, organizacji biznesu, fundacji, związków wyznaniowych, etc., którzy nie zostali objęci ustawą) ? sami przestali szukać oficjalnych dróg kontaktu i zaczęli zakładać inne ?kapelusze? aby móc efektywnie wykonywać swój zawód.

Czy w Polsce zatem udało się stworzyć profesjonalny zawód lobbysty? Jak Pan ocenia rynek usług lobbingowych w Polsce?

Oczywiście szczątkowo, jeśli mierzyć liczbą osób deklarujących się jako profesjonaliści, zawód ten jest nadal wykonywany, natomiast oficjalny ?rynek? usług lobbingowych prawie nie istnieje.

Czy polski lobbing jest więc skuteczny? Jak Pan ocenia działania podejmowane przez lobbystów?

Polski lobbing jest tak samo skuteczny, jak w innych krajach. Problem z tym, że bardzo trudno jest uzyskać informacje i dane dotyczące tego kto, co i kiedy lobbuje, ponieważ wymogi spawozdawczości zawarte w ustawie nie dotyczą działań całej rzeszy lobbujących podmiotów, występujących jednak w innych ?kapeluszach? niż ?zawodowy? lobbysta.

A jak wygląda sytuacja z odbiorem społecznym samego zawodu lobbysty i pojęcia lobbing? Czy nadal lobbing i lobbysta mają pejoratywne skojarzenia?

Oczywiście, w odbiorze społecznym, pojęcie lobbingu ma nadal pejoratywne znaczenie. Dzieje się tak głównie dlatego, że słowo ?lobbysta? występuje w mediach prawie zawsze w kotekście afer korupcyjno-politycznych i aferzystów nazywa się tam ?lobbystami? nezależnie od tego, czy użycie tego pojęcia jest w danym przypadku właściwe. Niestety, przez swoją nieprecyzyjność, używanie terminu ?lobbysta? jest dla mediów najwygodniejsze, co niesie jednak oczywiste negatywne konsekwencje.

Jaką rolę w procesach demokratycznych odgrywa lobbing? Jaką rolę w praktyce pełni w Polsce?

W demokratycznych społeczeństwach lobbing stanowi ich nieodłączną część. Po prostu, jeżeli nie chcemy ograniczać procesów demokratycznych jedynie do fasadowości wrzucania kartki wyborczej raz na kilka lat i to na kandydata, którego nazwisko zostaje zapomniane prawie natychmiast po postawieniu krzyżyka na skomplikowanym arkuszu wyborczym, to należy dopuścić aktywną rolę obywateli i wszelkich ich zrzeszeń (czyli grup interesu ? znowu pejoratywne znaczenie tego terminu w popularnym odbiorze) w obronie ich interesów poprzez działania mające na celu wpływ na kształtowanie decyzji regulacyjnych i innych. Na tym (w uproszczeniu) polega przecież istota spoleczeństwa obywatelskiego. Dotyczy to wielu grup obywateli i działających w danym państwie podmiotów – od wielkiego biznesu po stowarzyszenia pacjentów, czy animatorów kultury. Wszyscy chcą mieć wpływ, a więc starają się lobbować. Lobbyści są tu jedynie ?messengerami?, którzy są do tego wynajmowani, ponieważ znają prawo, procedury, techniki argumentacji, itp. Zatrudnienie profesjonalisty daje szansę zdobycia przewagi wobec innych grup konkurujących często o te same zasoby.

Godne podkreślenia jest to, że działalnością lobbingową zajmują się nie tylko (a nawet nie przede wszystkim) ?zawodowi? lobbyści w znaczeniu definicji ustawowej, ale także osoby bezpośrednio zatrudnione przez wszelkiego rodzaju organizacje, stowarzyszenia, związki, federacje, fundacje, firmy i inne podmioty, w tym urzędnicy państwowi (np. premierzy, ministrowie i inni, kiedy lobbują na forum międzynarodowym).

Kto i jak powinien uświadamiać obywateli o znaczeniu lobbingu? Czy uważa Pan, iż poniekąd działalność lobbingowa w danym kraju jest odzwierciedleniem stopnia rozwoju jego społeczeństwa obywatelskiego?

Uświadamianie obywateli o znaczeniu lobbingu jest oczywiście konieczne i powinni zajmować się tym wszyscy zainteresowani ? tzn. aktywni przedstawiciele wszelkich lobbujących grup, także decydenci itp. Jednak największa rola przypada mediom, bo to one, poprzez kontekst w jakim informują społeczeństwo o lobbingu, kształtują jego postrzeganie.  Nie jestem tu jednak optymistą.

Pana perspektywy co do rozwoju lobbingu w Polsce?

Rozwój lobbingu w Polsce paradoksalnie nastąpi nie wtedy, kiedy ?poprawiona? zostanie ustawa lobbingowa ale przede wszystkim wtedy, kiedy fundamentalnie poprawione zostaną procedury stanowienia prawa, w tym ustanowione zostaną standardy dotyczące publicznych konsultacji w tym procesie, na każdym jego etapie. Wtedy, poprzez zwiększenie przejrzystości procedur oraz zagwarantowanie względnie równego dostępu wszystkich zainteresowanych do ?uszu? decydentów ? zarówno sami decydenci jak i wszyscy inni prowadzący działalność lobbingową przestaną się obawiać tego ?epitetu? i branża będzie mogła się oficjalnie rozwijać.

Witold Michałek – Współwłaściciel firmy lobbingowej i doradczej UNILOB. Absolwent SGPiS i stypendysta Wharton School, członek-współzałożyciel Stowarzyszenia Profesjonalnych Lobbystów w Polsce. Koordynator i konsultant w wielu międzynarodowych projektach, mających na celu pomoc we wprowadzaniu regulacji i instytucji gospodarki rynkowej w krajach Europy Środk.-Wsch., Azji i Afryki, finansowanych przez USAID, UE oraz rząd Wielkiej Brytanii. Ekspert Business Centre Club (BCC) ds. gospodarki, legislacji i lobbingu.

Podziel się
Przeczytaj również
Komentarze

Nasi partnerzy

© 2017 Fundacja Wspierania Inicjatyw Młodzieżowych 4YOUth. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wydawca serwisu Marketing Polityczny na podstawie art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b) ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, Nr 94, poz. 658 ze zm.), wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów zamieszczonych na portalu www.marketingpolityczny.org jest zabronione.