Baza wiedzy

Szkolenia

Raport  Social media

Polityczny @tweet. Polscy politycy na Twitterze

Marketing Polityczny, 9 maja 2013 r.

Profil Prezydenta Bronisława Komorowskiego niestety nie należy do aktywnych.
Profil Prezydenta Bronisława Komorowskiego niestety nie należy do aktywnych.

W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej portale społecznościowe stały się trwałym elementem strategii komunikacyjnych polityków. Szczególną popularność wśród amerykańskiej sceny politycznej zaskarbił sobie darmowy portal społecznościowy Twitter. My spróbowaliśmy się przyjrzeć jak wygląda tweetowanie wśród polskich polityków.

Profil amerykańskiego Prezydenta Baracka Obamy na Twiterze na bieżąco śledzi (obserwuje) ponad 29 mln użytkowników. Jego przeciwnik w wyborach prezydenckich z 2012 roku, Mitt Romney może pochwalić się 1,6 mln użytkowników (wydaje się, że liczba obserwujących w trakcie kampanii wyborczej była zdecydowanie wyższa). Profile na Twitterze mają także inni znani amerykańscy politycy. Cechą charakterystyczną profili amerykańskich polityków zakładanych na Twiterze, jest to, iż zazwyczaj stanowią one jeden ze środków realizacji polityki komunikacyjnej mającej na celu podtrzymywanie relacji ze swoimi obecnymi oraz potencjalnymi wyborcami. Zaletą serwisu Twitter jest jego prostota, co prawdopodobnie przyczynia się do rosnącej popularności tego serwisu społecznościowego wśród użytkowników Internetu. Bowiem po utworzeniu własnego profilu mamy możliwość obserwowania profili innych użytkowników za pomocą kliknięcia klawisza z napisem ?obserwuj?, a zarazem zamieszczania krótkich informacji tzw. tweetów widocznych na naszym profilu, które automatycznie otrzymują użytkownicy śledzący (obserwujący) dany profil. Dzięki temu mechanizmowi każdy z użytkowników Twittera może zamieszczać krótkie wpisy (nie większe jednak niż 140 znaków ? ograniczenie wprowadzone przez Twittera) zawierające informacje dotyczące swojego życia, działalności itp.  Siłę tego medium mogliśmy zaobserwować podczas procesu negocjacji budżetu UE. To bowiem Twitter był pierwszym środkiem komunikacji za pośrednictwem którego czołowi politycy europejscy obwieszczali wszem i wobec o postępach w negocjacjach oraz o uzyskanym finalnie kompromisie. Postaraliśmy sprawdzić zatem, jak w praktyce wygląda wykorzystywanie Twittera przez polskich polityków.

Domowe podwórko

Przegląd zaczynamy od profilu pierwszej osoby w naszym Państwie, a więc od profilu Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Niestety tutaj sytuacja nie wygląda za dobrze, 66 tweetów, ponad 16 tys. obserwujących, a ostatni wpis z października 2011 roku. Myślę, że od tamtego czasu podczas sprawowania urzędu przez pierwszą osobę w państwie wydarzyło się dużo interesujących rzeczy o których warto byłoby napisać i poinformować swoich wyborców. Dużo lepiej wygląda profil Premiera Donalda Tuska, który cieszy się ponad 65 tys. użytkowników (obserwujących). Przede wszystkim zaletą jest to, iż jest w miarę aktywny ? coś się dzieje (ostatni wpis jednak datowany jest na 2 maja).  Profil tworzony jest w stylu, który przypomina profile tworzone na Twitterze przez amerykańskich polityków tj. na poważnie i na luzie (np. tweet z 23 marca: ?Dziewczyny zgasiły w domu światła. Godzina dla Ziemi. Jest ciemno i fajnie.?). Wśród ministrów urzędującego rządu Donalda Tuska na uwagę zasługują profile: Radosława Sikorskiego (ponad 4,1tys. tweetów, ponad 123 tys. obserwujących), Pawła Grasia (ponad 3,8 tys. tweetów, ponad 30 tys. obserwujących), Bartosza Arłukowicza (ponad 600 tweetów oraz 24,2 tys. obserwujących) oraz ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Sławomira Nowaka (ponad 1,5 tys. tweetów, ponad 29 tys. obserwujących). Dorównać ministerialnej czołówce próbuje minister administracji i cyfryzacji Michał Boni (199 tweetów, ponad 12,3 tys. obserwujących), Janusz Piechociński (ponad 2,5 tys. tweetów, ponad 9,5 tys. obserwujących), Tomasz Siemoniak (ponad 5,1 tys. tweetów, ponad 8,4 tys. obserwujących) oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka (ponad 6 tys. obserwujących). Były już minister skarbu państwa ? Mikołaj Budzanowski, co prawda profil na Twitterze posiada jednakże nie jest on aktywny (zawiera tylko 10 wpisów, a mimo tego zgromadził rzeszę 374 obserwujących). Podobnie rzecz wygląda z profilem Bogdana Zdrojewskiego ? ministra kultury i dziedzictwa narodowego (ostatni wpis z 10 grudnia, 1,7 tys. obserwujących) oraz minister sportu i turystyki Joanny Muchy (20 listopada, 12,6 tys. obserwujących). Były minister spraw wewnętrznych i administracji Jacek Cichocki przy zerowej liczbie tweetów może popisać się rzeszą 206 obserwujących. Trochę lepiej wypadają za to profile Jana-Vincenta Rostowskiego oraz byłego już ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Profil ministra finansów śledzi ponad 17 tys. użytkowników (co umiejscowiło by go w czołówce, zawiera jednak tylko 163 tweety, zamieszczane w dość dużych odstępach czasowych), podczas gdy profil byłego ministra sprawiedliwości posiada ponad 13 tys. obserwujących (przy 117 wpisach). Koalicyjny minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz także nie jest liderem tweetowania. Jego profil zawiera 127 tweetów oraz ponad 3 tys. obserwujących. Niestety nie mogliśmy odnaleźć profilu nowego ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego, ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego, minister edukacji narodowej Krystyny Szumilas, ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stanisława Kalemby, czy minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej.

Jeżeli chodzi o polityków opozycji zadziwiający jest fakt, iż główny lider partii opozycyjnej Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jarosław Kaczyński nie korzysta aktywnie z Twittera. Co prawda odnaleziony przez nas profil posiada 3 tweety oraz rzeszę ponad 4,8 tys. obserwujących, jednakże obok niego istnieją jeszcze co najmniej trzy profile (wykazujące całkowity brak aktywności) o tej samej nazwie. Ciężko zatem ustalić który profil należy do prezesa Kaczyńskiego i niewątpliwie powinien być to sygnał dla doradców prezesa aby coś z tą kwestią zrobić.  W łonie największego prawicowego ugrupowania w parlamencie (Prawo i Sprawiedliwość) całkiem nieźle sobie radzi Adam Hoffman (1,2 tys, tweetów, ponad 28,8 tys. obserwujących), Mariusz A. Kamiński (1,8 tys. tweetów, ponad  13 tys. obserwujących), Ryszard Czarnecki (1,2 tys. tweetów, ponad  9 tys. obserwujących), Przemysław Wipler (ponad 3,4 tys. tweetów, ponad 6,6 tys. obserwujących), czy Andrzej Duda (ponad 2,9 tys. tweetów, ponad 5,9 tys. obserwujących). Niewątpliwie największą popularnością wśród liderów partii opozycyjnych cieszy się profil Janusza Palikota (ponad 700 tweetów, ponad 146 tys. obserwujących). Niestety lider lewicy, Leszek Miller z Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) (ponad 300 tweetów, ponad 9,8 tys. obserwujących) pod względem aktywności na Twitterze ustępuje zarówno ex koledze Ryszardowi Kaliszowi (ponad 600 tweetów, ponad 26 tys. obserwujących), jak i obecnym kolegom z SLD Wojciechowi Olejniczakowi (ponad 1,5 tys. tweetów, ponad 24 tys. obserwujących) oraz Grzegorzowi Napieralskiemu (ponad 600 tweetów, ponad 11,2 tys. obserwujących). Swój profil na Twitterze posiada także jeden z czołowych polityków Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk (ponad 605 tweetów, ponad 5,4 tys. obserwujących). Dziwi nas brak profilu szefa tego ugrupowania Zbigniewa Ziobry oraz fakt, iż kolejne czołowe postaci tej partii politycznej, czyli Jacek Kurski (posiada 0 tweetów oraz 234 obserwujących) oraz Ludwik Dorn (1 tweet oraz 433 obserwujących) nie korzystają aktywnie z dobrodziejstw Twittera. Patryk Jaki rzecznik Solidarnej Polski może pochwalić się 532 tweetami oraz 2,3 tys. obserwujących, Beata Kempa zaś 86 tweetami oraz liczbą 1,9 tys. obserwujących. Szkoda, że podobno jeden z liderów korzystania z nowoczesnych środków komunikacji Waldemar Pawlak, od 11 lipca zeszłego roku nie ma nic ciekawego do przekazania na Twitterze (jego profil obserwuje ponad 9,5 tys. użytkowników). Nie mogliśmy także odszukać profilu Aleksandra Kwaśniewskiego ? jednego z ojców nowego projektu politycznego pod nazwą Europa Plus. Profil prawdopodobnego kandydata Europy Plus w wyborach do parlamentu europejskiego, byłego prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego powoli wzmaga aktywność (obserwuje go 504 użytkowników). Bardzo dobrze za to wypada profil europarlamentarzysty Marka Siwca (1 tys. tweetów, ponad 10 tys. obserwujących). Wśród europarlamentarzystów na uwagę zasługuje profil premiera Jerzego Buzka (ponad 1,8 tys. tweetów, ponad 50 tys. obserwujących), Pawła Kowala z Polska Jest Najważniejsza (PJN)(ponad 6 tys. tweetów, ponad 11,7 tys. obserwujących), Marka Migalskiego (PJN) (ponad 10 tys. tweetów, ponad 5,7 tys. obserwujących), Adama Bielana (ponad 1,9 tys. tweetów, ponad 9,9 tys. obserwujących). Przy ponad 9,4 tys. obserwujących profil Michała Kamińskiego twórcy PJN zawiera jedynie 13 tweetów, z których ostatni datowany jest na 9 listopada 2011 roku. Niewątpliwie do aktywnych użytkowników Twittera zalicza się także szef Unii Polityki Realnej (UPR) Janusz Korwin-Mikke (ponad 2,4 tys. tweetów, ponad 12 tys. obserwujących).

Polskie tweetowanie

Próba sumarycznej oceny profili polskich polityków (oczywiście wybranej grupy czołowych polityków, profile na Twitterze posiadają także inni politycy, także lokalni) nie wypada zbyt korzystnie dla ich autorów. Co prawda są profile które są prowadzone na bieżąco w sposób przemyślany i konsekwentny, jednakże większość z nich sprowadza się do zamieszczania dowolnie wybranych informacji z życia lub działalności autora bez żadnego celu. Niektórzy autorzy zbyt dosadnie wzięli sobie do serca maksymę o konieczności wykorzystywania środków komunikacji elektronicznej w celu prowadzenia polityki informacyjnej. Przecież każda polityka informacyjna musi mieć swój cel ? jak mniemam tutaj chodzi o przekazywanie z punktu widzenia potencjalnego wyborcy tylko i wyłącznie istotnych informacji (np. informacje o tym czego autor dokonał, jakie zajmuje stanowisko w danej kwestii, czy podkreślenie stosunku autora do danego problemu). Niektórzy autorzy uznali zaś, że wystarczający będzie już fakt posiadania samego konta na Twitterze. Inni nie widzą zaś potrzeby komunikowania się z wyborcami za pośrednictwem tego medium.

Czy przyszłość należy do Twittera?

Co prawda nie wiadomo jak będzie wyglądał Twitter za pięć lat, jednakże liczba użytkowników tego portalu społecznościowego w Polsce stale wzrasta. Stąd politycy którym zależy na budowaniu trwałych relacji z ich obecnymi lub potencjalnymi wyborcami nieposiadający profilu na Twitterze powinni ze szczególną uwagą przyjrzeć się temu niezwykle przydatnemu instrumentowi komunikacji z wyborcami. Politycy zaś korzystający już z dobrodziejstwa tego coraz bardziej popularnego portalu społecznościowego powinni aktywnie korzystać ze wszystkich możliwości które on oferuje. Korzyścią dla obywateli z roztropnego korzystania przez polityków z portali społecznościowych będzie możliwość lepszego poznania danego kandydata i zrozumienia wysuwanych przez niego postulatów oraz motywów którymi kieruje się w działalności publicznej. Korzyścią dla samych polityków będzie zaś możliwość zapoznania szerszego grona wyborców ze swoją ofertą polityczną oraz przekonanie niezdecydowanych wyborców do głoszonych przez danego kandydata racji.

Podziel się
Przeczytaj również
Komentarze

Nasi partnerzy

© 2017 Fundacja Wspierania Inicjatyw Młodzieżowych 4YOUth. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wydawca serwisu Marketing Polityczny na podstawie art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b) ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, Nr 94, poz. 658 ze zm.), wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów zamieszczonych na portalu www.marketingpolityczny.org jest zabronione.