Baza wiedzy

Szkolenia

Rozmowa  Public Affairs & Lobbing

Lobbing to nic złego. Rozmowa z Arkadiuszem Protasem

Marketing Polityczny, 5 września 2006 r.

Koncerny lotnicze, aby zdobyć rządowe kontrakty, muszą korzystać z usług profesjonalnych lobbystów.
Koncerny lotnicze, aby zdobyć rządowe kontrakty, muszą korzystać z usług profesjonalnych lobbystów.Fot. Piergiuliano Chesi

Lobbing to wyspecjalizowana usługa pośrednictwa, podobna do tej, jaką wykonuje adwokat. Z jednej strony mamy obywatela (firmę, organizację, jakieś środowisko etc.), z drugiej administrację publiczną (parlament, ministerstwo, agencję rządową, organy samorządowe). Pierwsza strona chce osiągnąć jakiś cel, na który wpływ ma ta druga. Lobbysta to wyspecjalizowany pośrednik. Wie, w jaki sposób, do kogo, w jakim momencie najlepiej trafić, by maksymalizować efekt. – Arkadiusz Protas w rozmowie z MP.

MP: Jakby Pan określił lobbing? Czym on jest? Kim jest lobbysta?

Arkadiusz Protas: To wyspecjalizowana usługa pośrednictwa, podobna do tej, jaką wykonuje adwokat. Z jednej strony mamy obywatela (firmę, organizację, jakieś środowisko etc.), z drugiej administrację publiczną (parlament, ministerstwo, agencję rządową, organy samorządowe). Pierwsza strona chce osiągnąć jakiś cel, na który wpływ ma ta druga. Może to być jakaś decyzja (w tym np. kształt ustawy), ale może to być tylko sprawa przekazania informacji, np. zwrócenia uwagi na dany problem. Lobbysta to wyspecjalizowany pośrednik. Wie, w jaki sposób, do kogo, w jakim momencie najlepiej trafić, by zmaksymalizować efekt. Oczywiście istnieje szereg klasyfikacji lobbystów i lobbingu. Podstawowy podział dotyczy lobbingu zawodowego (lobbystę można wynająć jak adwokata) i wykonywanego we własnym imieniu, tj. swojej organizacji czy firmy. Należy pamiętać, że lobbing jest działalnością zgodną z prawem. Stanowi narzędzie realizacji praw obywatelskich dotyczących kontroli i wpływu na władze pełniące służbę publiczną w imieniu i z wyboru obywateli.

Gdzie należy szukać korzeni lobbingu?

W początkach demokracji, a może w ogóle systemu sprawowania władzy. Kiedy ktoś rządzi, a więc jego decyzje mają wpływ na los innych, każdy z rządzonych chce, aby te decyzje były dla niego korzystne. W czasach dawnych różne uprzywilejowane osoby mające dojście do króla przekonywały władcę do popierania różnych indywidualnych interesów. Wraz z rozwojem demokracji, a więc regulowania systemu sprawowania władzy, zmieniały i cywilizowały się także sposoby wpływania na władze. Jak wiadomo słowo lobbing wywodzi się od lobby, czyli korytarza, w tym przypadku parlamentu, w którym różni interesanci zaczepiali reprezentantów narodu. Jakichś bardziej zorganizowanych początków lobbingu niektórzy doszukują się już w XVII wiecznej Anglii, inni dopiero w XIX wiecznych Stanach Zjednoczonych. Niewątpliwie intensywniejszy lobbing ma związek z rozwojem przemysłu na przełomie XIX i XX wieku, zawodowy lobbing pojawia się w demokratycznych krajach mniej więcej od początków minionego stulecia, a tak naprawdę rozwija się w okresie po II wojnie światowej. Najpowszechniejszy i najlepiej zorganizowany jest w dzisiejszych Stanach Zjednoczonych. Drugą po Waszyngtonie stolicą lobbystów jest oczywiście Bruksela ze względu na instytucje Unii Europejskiej.

Jak wygląda lobbing w Polsce? Wiele osób kojarzy lobbing, z ?aferą Rywina? i osobą Marka Dochnala, czyli wpływem na ośrodki decyzyjne za pomocą najprostszego instrumentu – korupcji. W czym upatruje Pan przyczyny tego stanu?

Rzeczywiście, źle to wygląda. Przez przywołane w tym pytaniu wydarzenia lobbing w Polsce jest skompromitowany. To, czym zajmowały się wymienione osoby nie było lobbingiem, ale korumpowaniem, handlowaniem informacjami i spieniężaniem przestępczych układów z władzą. Było więc działalnością niezgodną z prawem. Niestety w pędzie informacyjnym pogubiło się rozróżnienie między działalnością zgodną z prawem i przestępstwem. Od tamtych wydarzeń już na tyle często publicznie utożsamia się lobbing z korupcją i patologią układów, że stało się to rozumieniem powszechnym. Ujawnione w okresie rządów SLD afery spowodowały zresztą przesadny opór przed jakimikolwiek kontaktami z biznesem ze strony aktualnej władzy. I to mimo istnienia jakiej-takiej ustawy o działalności lobbingowej, z wydawałoby się „czyszczącym” środowisko państwowym rejestrem lobbystów.

Podziel się
Przeczytaj również
Komentarze

Nasi partnerzy

© 2019 Fundacja Wspierania Inicjatyw Młodzieżowych 4YOUth. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wydawca serwisu Marketing Polityczny na podstawie art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b) ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, Nr 94, poz. 658 ze zm.), wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów zamieszczonych na portalu www.marketingpolityczny.org jest zabronione.