Baza wiedzy

Szkolenia

Rozmowa  PR & Wizerunek

Kościół nie wymaga reform. Ks. dr Grzegorz Sokołowski w rozmowie z MP

Monika Grzybowska i Grzegorz Zajączkowski, 13 marca 2013 r.

Nie powinniśmy obawiać się wyboru papieża spoza Europy.
Nie powinniśmy obawiać się wyboru papieża spoza Europy.źródło: własne

Moje siły z powodu zaawansowanego wieku nie wystarczą, by pełnić w odpowiedni sposób posługę Piotrową ? tak papież Benedykt XVI poinformował o swojej rezygnacji. To pierwszy przypadek abdykacji głowy Kościoła od czasów średniowiecza. Jaki papież jest zatem potrzebny Kościołowi? O powodach sede vacante oraz polityce zagranicznej Watykanu rozmawiamy z ks. dr. Grzegorzem Sokołowskim, Sekretarzem Generalnym Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu.

MP: Jak przyjął Ksiądz decyzję o abdykacji Benedykta XVI?

Ks. dr Grzegorz Sokołowski: Decyzję o abdykacji papieża, choć lepiej jest mówić o rezygnacji z urzędu, przyjąłem na początku z zaskoczeniem, trochę smutkiem, ale po głębszej analizie doszedłem do wniosku, że trzeba się liczyć z takimi decyzjami kolejnych papieży. Z jednej strony mamy postęp medycyny wydłużający życie człowieka, który nie jest jednak w stanie rozwiązać wszystkich problemów zdrowia fizycznego, czy psychicznego. Z drugiej strony duży postęp cywilizacyjny powoduje, że człowiek nie żyje w swojej epoce. Dawnej ten postęp był wolniejszy, człowiek nadążał za wszystkimi zmianami, teraz dochodzi do sytuacji, w której ludzie starsi nie żyją już w swoim czasie. Wydłużony wiek życia i szybki postęp powodują, że robi się coraz większa przepaść między tym, czym żyje świat, a egzystencją osób starszych. Myślę, że Benedykt XVI jako człowiek wielkiej wiary, na pewno rozważył tę decyzję, nie podjął jej pochopnie.

Jakie są według Księdza nieoficjalne powody rezygnacji ? skandale w Kościele, afery w Watykanie?

Nie, nie uważam, żeby skandale były przyczyną rezygnacji. Motywem rezygnacji Benedykta XVI z urzędu był przede wszystkim stan zdrowia. Papieżowi odradzano większy wysiłek fizyczny, a np. latem czekała go pielgrzymka do Rio de Janeiro na Światowe Dni Młodzieży – wiedział, że papież powinien tam być. On sam wskazał na ograniczenia natury fizycznej, psychicznej, duchowej. Z jednej strony Benedykt XVI miał świadomość konieczności bycia z ludźmi, a z drugiej pojawiło się ograniczenie fizyczności, stąd jego decyzja.

Kościół nie wymaga reform, tylko odnalezienia się w społeczeństwie.

Jak Ksiądz ocenia sposób rozwiązywania tych problemów przez papieża? Czy można było inaczej postąpić w niektórych sprawach? Czy Kościół poradził sobie ze wszystkimi trudnościami?

Trzeba podkreślić, iż pewne sprawy, o których mówi się teraz, były wydarzeniami sprzed lat. Trudno zatem w każdej sytuacji mówić o aferach obecnych, ponieważ mamy do czynienia z dawnymi problemami. Obecnie pojawiło się inne wyczulenie społeczne na pewne rzeczy, a także nastąpił rozwój mediów, dzięki któremu mamy większą świadomość oraz większą ilość informacji. Kościół za Benedykta używał procedur ustalonych wcześniej, które zostały jeszcze bardziej uściślone. Musimy także pamiętać, że nie można mylić pewnej doktryny, nauczania z praktyką, bo nauczanie Kościoła jest właściwe, ale czasami ze strony ludzi pojawia się jakaś słabość i następuje jego wypaczenie w życiu. Nie można zatem obwiniać całego Kościoła, jak to niektórzy by chcieli czynić.

Czy według Księdza następca Benedykta XVI będzie kontynuował dzieło swojego poprzednika i na czym powinien się skupić w pierwszej kolejności?

Nie podoba mi się stwierdzenie o kontynuowaniu. Każdy papież kontynuuje misję, którą zlecił mu Chrystus. Każdy człowiek ma jednak swój styl działania, zatem każdy papież na swój własny sposób realizuje tę misję, którą zlecił Chrystus. Nowy papież będzie ją realizował w sposób zgodny ze swoją osobowością, ale zawsze w wierności Chrystusowi i jego Ewangelii. I nie oczekujmy od papieży, że oni będą wykonywać to, co robili ich poprzednicy.

Jakich reform wymaga obecny Kościół? Czy w ogóle wymaga?

Pojawiają się głosy, że papież może pochodzić z Ameryki Łacińskiej, gdzie mamy żywy Kościół. Mamy zatem, ogólnie mówiąc dwie możliwości: papież z Ameryki Łacińskiej, który będzie reprezentantem żywego Kościoła lub papież z kraju gdzie Kościół ma doświadczenie funkcjonowania w społeczeństwie zlaicyzowanym, w którym zachodzą postępujące procesy sekularyzacyjne. Ten problem stoi przed kardynałami. I to oni powinni drążyć tę sprawę, zastanawiając się nad obecną sytuacją Kościoła. Jaki papież jest potrzebny Kościołowi? Czy ten, który przyniesie radość i entuzjazm żywego Kościoła, czy ten który pokaże sposób funkcjonowania Kościoła w społeczeństwie różnorodnym, zlaicyzowanym? Czy Kościół wymaga reform? Nie, Kościół wymaga odnalezienia się w społeczeństwie. Nie mówiłbym w tym miejscu o reformach Kościoła, tylko o reformach jego funkcjonowania w społeczności ludzkiej.

Podziel się
Przeczytaj również
Komentarze

Nasi partnerzy

© 2018 Fundacja Wspierania Inicjatyw Młodzieżowych 4YOUth. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wydawca serwisu Marketing Polityczny na podstawie art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b) ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, Nr 94, poz. 658 ze zm.), wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów zamieszczonych na portalu www.marketingpolityczny.org jest zabronione.