Baza wiedzy

Szkolenia

Strategie & Techniki  PR & Wizerunek

Czy warto korzystać z usług ghostwritera?

Marketing Polityczny, 10 maja 2013 r.

Obecnie rynek ghostwritingu przeżywa swój rozkwit.
Obecnie rynek ghostwritingu przeżywa swój rozkwit.

Ghostwriting to termin, który zyskał popularność po głośnym filmie Romana Polańskiego pt. ?Autor widmo? (ang. The Ghost Writer). Na rynku politycznym korzystanie z usług ghostwriterów wśród czołowych polityków jest normą, zaś odstępstwem od zasady, samodzielne redagowanie przemówień lub książek. Skąd zatem bierze się niezwykła popularność ghostwriterów?

Autor widmo

W rolę tytułowego ghostwritera w filmie Romana Polańskiego wciela się Ewan McGregor. Zostaje on wynajęty przez byłego brytyjskiego szefa rządu Adama Langa (w tej roli Pierce Brosnan) w celu zredagowania wspomnień premiera. Autor widmo nie zdaje sobie jednak sprawy, iż notatki w których posiadanie wchodzi na potrzeby niniejszej publikacji, zawierają niebezpieczne tajemnice, a on sam być może jest wyłącznie marionetką w rękach brytyjskiego wywiadu. Próbując dociec prawdy, autor widmo przekonuje się, iż jego życie znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Tak przedstawia się w skrócie fabuła filmu Romana Polańskiego. Kim zatem są ghostwriterzy? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Są to osoby które za określonym wynagrodzeniem podejmują się na zlecenie innej osoby redagowania tekstów przemówień, pisania artykułów, a nawet spisywania całych książek, w tym biografii. Usługi ghostwritingu są oferowane także w zakresie tworzenia dzieł artystycznych (obrazy, rzeźby, muzyka), czy pisania blogów. Osoby które podejmują się stworzenia dzieła na zlecenie są nazywane tzw. duchami, gdyż pomimo tego, iż osoby te są autorami np. tekstów czy przemówień, pisanych na zamówienie, w rzeczywistości autorstwo stworzonych przez nich dzieł przypisywane jest osobie na rzecz której zostało stworzone. W praktyce zatem opinia publiczna nie ma możliwości poznania prawdziwego autora, i tylko od dobrej woli osoby zlecającej stworzenie danego dzieła zależy to, czy przyzna się do tego, iż dane np. przemówienie lub książka tak naprawdę zostało napisane przez kogoś zupełnie innego. Oczywiście sami ghostwriterzy także w umowach ze zleceniodawcami potrafią zastrzec poufność swoich danych. Często też tego typu umowy przybierają postać zwykłych np. umów o redakcję danej publikacji lub po prostu umów o świadczenie usług w zakresie doradztwa związanego z wystąpieniami publicznymi.  Klientami ghostwriterów są zazwyczaj osoby publiczne takie jak np. aktorzy, sportowcy prezenterzy telewizyjni oraz osoby sprawujące funkcje publiczne. Zjawisko ghostwritingu nie dotyczy wyłącznie kręgu osób publicznych. Przykładem niech będą prace licencjackie, czy magisterskie pisane na zlecenie studentów. Coraz częściej sięgają po ghostwriterów także duże korporacje. Nie jednego z nas zdziwiłaby zatem informacja o tym, kto tak naprawdę jest autorem biografii znanych piłkarzy, aktorów czy prezenterów telewizyjnych. Ghostwriting bowiem to bardzo intratny biznes, szczególnie jeżeli zleceniodawcą jest osoba publiczna. W 2001 roku New York Times ujawnił informację, iż ghostwriter, który współpracował wraz z Hillary Clinton przy tworzeniu jej wspomnień, otrzymał gażę w wysokości 500 tys. USD. Obecnie rynek ghostwritingu przeżywa swój rozkwit. Skąd bierze się zatem popularność ghostwriterów?

Brak umiejętności

Jedną z głównych przyczyn dla których sięga się po usługi ghostwriterów jest brak umiejętności. Nie każdy z nas przecież potrafi napisać i zredagować dobry tekst. Nawet osoby obdarzone ponadprzeciętnymi zdolnościami intelektualnymi mogą mieć problem ze stworzeniem dobrego przemówienia, nie wspominając już o napisaniu wartościowej książki. Stąd powierza się wykonanie tego typu usługi zawodowym pisarzom lub dziennikarzom, względnie innym osobom które w swojej działalności zawodowej zajmują się na co dzień tworzeniem i redagowaniem informacji. Nawet najbardziej znani przywódcy świata, których przemówienia na stałe zapisały się na kartach naszej historii, korzystali z usług ghostwriterów. Sztuka przywództwa, szczególnie politycznego polega także na tym, iż trzeba myśleć strategicznie i przewidzieć jakie mogą być konsekwencje słabego ale autorskiego przemówienia napisanego przez samego autora. Wielu polityków zresztą próbowało iść tą drogą, jednak wkrótce przekonało się, iż jest to droga ale donikąd.

Brak czasu

Osoby sprawujące funkcje publiczne zazwyczaj cierpią na chroniczny wręcz brak czasu. Napisanie dobrego przemówienia, nawet przy założeniu, iż jego autor zna się na sztuce i poradzi sobie w takiej sytuacji, zajmuje określony czas. Prozaiczną zatem przyczyną dla której usługi ghostwritingu stają się coraz bardziej popularne jest zatem po prostu brak czasu. Doskwiera on szczególnie głowom państw oraz szefom rządów. Przy towarzyszącej im ilości spotkań, konferencji oraz wizyt wręcz niemożliwym staje się samodzielne tworzenie tekstów przemówień. Oczywiście powyższa przyczyna wzrastającej popularności ghostwriterów nie dotyczy tylko polityków. Brak czasu doskwiera także innym osobom publicznym.

Świadomy wybór

Niektóre osoby publiczne decydując się na korzystanie z usług ghostwriterów dokonują ich wyboru pomimo tego, iż nie można posądzać ich o brak czasu lub brak umiejętności. Dzieje się tak dlatego,  ponieważ pragną powierzyć stworzenie danego dzieła (np. przemówienia, biografii) osobie wyspecjalizowanej w danej dziedzinie. To ich mniemaniu pozwoli im na uniknięcie ewentualnej porażki związanej z samodzielnym tworzeniem dzieła. Dodatkowo zlecając określone zadanie ghostwriterowi nie rezygnują z publicznego przedstawiania swojego autorstwa, stworzonego przez ghostwritera dzieła.

Korzystać, czy nie korzystać?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Jeżeli brakuje czasu lub umiejętności, albo mamy przekonanie, iż lepiej „to” oddać w ręce specjalisty, odpowiedź ciśnie się sama na usta – skorzystać z usług ghostwritera. Jednakże korzystanie z usług ghostwritera wiąże się też z ryzykiem. Trudno bowiem przewidzieć jak zostanie odebrana informacja o tym, iż dane przemówienie (nawet bardzo dobre) lub świetna książka tak naprawdę nie były naszego autorstwa. Oczywiście na rynku politycznym, taka informacja musi ujrzeć światło dzienne, co jak pokazuje historia, zazwyczaj (choć zdarzają się wyjątki) zostaje odwleczone w czasie, kiedy wpływ upublicznienia informacji o korzystaniu z ghostwritera na wizerunek danej osoby korzystającej z ghostwritingu może być już co najwyżej minimalny. O ile w polityce takie działania mogą zostać uznane za akceptowalne, o tyle ciężko zaakceptować z punktu widzenia moralnego, a także i prawnego masowe zlecanie ghostwriterom pisania rozpraw habilitacyjnych, doktorskich, prac magisterskich, czy licencjackich. Poza tym, czy jako odbiorcy (konsumenci) różnego rodzaju dzieł chcielibyśmy być zaskakiwani informacjami, że dana książka, film, piosenka (casus Millli Vanilli), obraz czy rzeźba została stworzona przez Pana Y, pomimo tego, iż np. na wernisażu na którym byliśmy obecni, za autora uchodził Pan X? Korzystanie zatem w tych sytuacjach z usług ghostwritera o ile nawet byłoby prawnie dopuszczalne, będzie powodować nieodwracalne szkody na wizerunku. Wybór, a zarazem ewentualne ryzyko „wpadki” i tak należeć będzie do Ciebie.

Podziel się
Przeczytaj również
Komentarze

Nasi partnerzy

© 2017 Fundacja Wspierania Inicjatyw Młodzieżowych 4YOUth. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wydawca serwisu Marketing Polityczny na podstawie art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b) ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, Nr 94, poz. 658 ze zm.), wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów zamieszczonych na portalu www.marketingpolityczny.org jest zabronione.